• Daję dziecku pełną swobodę w życiowych wyborach

    Wzięliśmy ślub w kościele, nie chrzcimy dzieci. Byłam lektorem w kościele, nie byłam jednak nawet na mszy pogrzebowej ukochanego dziadka. Kiedy umrę, chcę być skremowana i chcę mieć świecki pogrzeb. Jaka była moja droga do tego, w co dziś wierzę? CZYTAJ WIĘCEJ
  • Czy święta muszą być koszmarem

    Znam wiele rodzin, w których podczas przygotowań do świąt wystarczy drobny impuls, żeby wszyscy do wigilijnego stołu siadali pokłóceni. U nas tak nie jest. Dlaczego? Bo jesteśmy zbyt leniwi. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Jak druga ciąża nauczyła mnie życia

    W pierwszej ciąży wyglądałam jak milion dolarów (amerykańskich rzecz jasna), czułam się jak młoda bogini (w dwóch pierwszych trymestrach), byłam samowystarczalną przyszłą mamą, która czuła się seksi wprost proporcjonalnie do rosnącego brzucha. Potem urodził się syn, a potem byłam w ciąży numer dwa i niemal wszystko było inne. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Jak nie miałam dzieci, byłam mądra. Teraz mam dzieci

    Słodyczy, bajek, smartfonów - czego to ja miałam zabraniać moim dzieciom. Strasznie byłam mądra, gdy jeszcze nie miałam dzieci. A teraz? Teraz mam dzieci. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Brałam ślub z mężem, a nie z jego rodziną. Czy na pewno?

    Brałam ślub z mężem, a nie z teściową - to moja koronna zasada. Ale nie o teściowych tym razem. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Mąż zawsze będzie najważniejszy

    Kiedyś usłyszałam słowa, że stratę męża/partnera przeżywa się bardziej niż utratę dziecka. Bo dziecka się nie wybiera, bo ma się świadomość, że dziecko jest na chwilę, a męża/partnera wybiera się z założenia na całe życie. Swoje życie, nie jego. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Wysłać malucha do babci i nie zwariować

    Kto czyta moje wpisy od początku, wie, że niemal od urodzenia mój syn pozostawał pod opieką osób trzecich. Trzecich, a więc babć, cioć - tych z rodziny i tych samozwańczych, a od piątego miesiąca życia jest w żłobku. Tak - wróciłam do pracy. Nie - nie żałuję. Ale ten wpis będzie o czymś zupełnie innym. Będzie o dwulatku, który zostaje pod opieką babci na kilka dni. A w tym czasie rodzice po prostu odpoczywają. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Nie każdą pustkę da się wypełnić

    Ciąża, zwłaszcza ta dobrze znoszona, ze zdrowym dzieckiem, kojarzy się ze szczęściem i oczekiwaniem. Ja staram się łączyć tę eksplozję pozytywnych uczuć i wrażeń (pomijam kopniaki w żebra) z ogromnym smutkiem, który towarzyszy mi od dnia, w którym mój ukochany dziadek trafił do szpitala. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Nikt nie każe ci żyć z tym konkretnym facetem

    Zamiast zmieniać faceta, lepiej zmień faceta – przeczytałam ostatnio w sieci. I to chyba najcelniejsze stwierdzenie opisujące to, co chcę przekazać kobietom narzekającym na swoich mężów/partnerów/narzeczonych. Skąd w nas, kobietach, taka chęć do wprowadzania zmian w innych ludziach, a jednocześnie brak zgody na krytykowanie nas? CZYTAJ WIĘCEJ
  • Nie chciałam mieć dzieci. Będę miała przynajmniej dwoje

    Na wieść o pierwszej ciąży płakałam przez miesiąc. Kiedy urodził się mój syn, nie zwariowałam. Pól roku po porodzie dziecko było już w żłobku. Ktoś napisał w komentarzu na moim blogu, że powinnam poddać się sterylizacji, bo jestem złą i nieczułą matką. W tym czasie ja walczyłam jak lwica o utrzymanie drugiej ciąży. CZYTAJ WIĘCEJ